15 grudnia 2012

Terapia Radykalnym Wybaczaniem


 Podstawowym założeniem Techniki Tippinga jest uwzględnienie duchowości. Zakłada ona, że człowiek żyje jednocześnie a dwóch płaszczyznach – fizycznej i duchowej.
Przeżycia w dzieciństwie,  to spotkanie z konfliktami (trudnym ładunkiem energetycznym) osób i grup, od których jako dzieci jesteśmy zależni. To, jak je w danym momencie potraktujemy, będzie się przenosiło na przyszłość do czasu, gdy nie spojrzymy na to ponownie, z dorosłej perspektywy, widząc więcej, aniżeli mogło zobaczyć dziecko.
W istocie nie jest ważne, co nas spotkało, ale jak to zostało zinterpretowane.
Zazwyczaj dziecięce interpretacje są mało realistyczne. Nasz duchowy pierwiastek, będzie nas w dorosłym życiu konfrontował tak długo z tymi interpretacjami, aż je „wyprostujemy”.
Jako dzieci akceptujemy naszych opiekunów poprzez nadanie im rangi bogów i bogiń. Dzięki takiemu podejściu radzimy sobie z trudnymi, często nadużywającymi doświadczeniami.
W efekcie takiego postrzegania mamy błędne podejście do siebie samych, swojej i ich omylności oraz brak dostępu do duchowości i pokory wobec siły większej od nas wszystkich.
Praca trenera Radykalnego Wybaczania koncentruje się na identyfikowaniu przekonań, ukrytych pod nimi uczuć, wypartych elementów osobowości i ich projekcji na otaczający świat. Praca ta umożliwia przerwanie procesu, w którym jedni są postrzegani jako „ofiary”, a inni jako „oprawcy”. Identyfikacja konkretnego przekonania, przejawiającego się w przepracowywanej sytuacji, dotyka zazwyczaj wydarzeń w przeszłości i często sprowadza się do uświadomienia, że zależność od opiekunów sprzyjała ich nadużyciom. Nazwanie nadużycia z aktualnej dorosłej pozycji, zrozumienie związanych z nim uczuć oraz odnalezienie w sobie osobowości, która w specyficznych okolicznościach stosuje takie samo nadużycie wobec innych ludzi jest celem pracy. Efektem jest autentyczna akceptacja siebie i innych.
Taka praca zawiera aspekt psychoterapii, ponieważ zawiera przypominanie i ponownego przeżywania trudnych sytuacji z dzieciństwa.
Pia Melody, autorka książek o współuzależnieniu, dowodzi, że zachowania opiekunów w stosunku do dzieci, które często przez naszą kulturę nie są postrzegane jako szkodliwe, skutkują późniejszym upośledzeniem dojrzałości. Twierdzi ona, że nadużywający stosunek opiekunów,  przy uwzględnieniu zależności dzieci, powoduje uraz, który w następstwie przejawia się w niewłaściwym funkcjonowaniu w wieku dorosłym.
Wielu ludzi zgłaszających się po poradę jest nieświadomych tego, że problemy, które mają w dorosłym funkcjonowaniu, są spowodowane takim urazem lub urazami z dzieciństwa.
Nie pamiętają oni tego, co się wydarzyło, a jeśli pamiętają, to historie te albo są wyprane z emocji, albo zawierają dużo niejasności.
Nie są w stanie połączyć rzeczywistości człowieka dorosłego ze swoją rzeczywistością dziecięcą.