6 kwietnia 2021

Coaching OPANUJ STRES


Stres towarzyszy nam na codzień. Może być mobilizujący lub deprymujący. Nie pozostajemy obojetni na stres. Człowiek przeciążony stresem ma mniejszą odporność, stąd wynika zagrozenie chorobami, jak również konfliktami. Pod wpływem stresu brakuje dostępu do zasobów, np cierpliwości, wiary i t.p.

Zarządzanie stanami jest jedna z podstawowych umiejętności w programowaniu neurolingwistycznym. Stan zasobny to stan, w którym dysponujemy zasobami, np.: stan gotowości do podjęcia jakiegoś zadania, do czekania, do szukania rozwiązań i t.p..

Dla zestresowanych proponuję ćwiczenie Steve Andreasa „Wchodzenie w stany zasobne w 7-miu krokach”. Odzyskanie zasobów umozliwia nowe podejście do sytuacji stresującej.

Krok 1. Wybór sytuacji, w której doskwiera brak dobrego samopoczucia/brak zasobów.

W przypadku stresu, to czy stres dotyczy sytuacji, w której brakuje emocjonalnej odporności w perspektywie konkretnego zdarzenia, czy też każdy kontakt z osobą/osobami powoduje stres?  Postaraj się opisać konkretną sytuację

Krok 2. Nazwanie najważniejszych właściwości. 

Nazwij to, czego ci brakuje w danej sytuacji (np. zachowanie spokoju), jakich trudnych emocji doświadczasz, czego nie możesz zrobić lub powiedzieć?

Krok 3. Przywołanie wspomnienia stanu zasobnego.

Pomyśl o innej sytuacji w przeszłości, gdy pożądany (brakujący) stan był do dyspozycji bez wysiłku (np. zachowanie zimnej krwi w ekstremalnej sytuacji).

Krok 4. Wejście w stan zasobny. 

Wyobraź sobie, że dany zasób stanowi pole siłowe, w które możesz wejść. Wejdź w to pole i poczuj swoją siłę. Po chwili wyobraź sobie, że przyglądasz się sobie samemu dysponującemu tym zasobem (przyglądanie się sobie z boku to "druga pozycja percepcji").

Krok 5. Wybór osoby, która ucieleśnia  stan zasobny, doświadczenie go w drugiej oraz w trzeciej pozycji percepcji (trzecia pozycja percepcji, to patrzenie oczami wybranej osoby). 

Pomyśl o kimś, kto twoim zdaniem ma tego zasobu pod dostatkiem. Może to być bohater filmu lub znana osoba. Z drugiej pozycji percepcji przyjrzyj się jakie elementy fizjologii wyrażają ten stan. Następnie wejdź do trzeciej pozycji percepcji i doświadcz stanu zasobnego z wnętrza wybranej osoby. (jako ta osoba).

Krok 6. Kotwiczenie.

Zakotwicz ten zasób. Kotwiczyć można w różny sposób, sugeruję kotwicę kinestetyczną. Zasób powiązany będzie z gestem lub jakimś specyficznym ruchem. Poczuj się w posiadaniu pożądanego zasobu i wykonaj kilkukrotnie gest, będący symbolem tego stanu (zasobnego).

Krok 7. Sprawdzenie rezultatu

Przypomnij sobie początek tego ćwiczenia oraz stan zasobów w tamtym czasie. Czy nastąpiła poprawa w ilości dostępnych zasobów?

11 marca 2021

Jeśli nie możesz czegoś zmienić, zmień swoje nastawienie



Z rozwojem bywa tak, jak z chorobą lub nałogiem. Dopóki cierpienie nie stanie się nie do zniesienia, leczenie wydaje się być zbyt kłopotliwe i ograniczające. Stagnacja może dostarczać miłe poczucie bezpieczeństwa i wygody i utrudniać kontakt z uśpionym potencjałem.

To sprawia, że ludzi szukających pomocy w celu wspomagania własnego rozwoju jest niewielu.

Powszechnym przekonaniem, które wręcz blokuje koncepcję rozwoju osobistego, jest tendencja do szukania przyczyny zdarzeń na zewnątrz. Nawet bardzo silne pragnienia estetyczne, takie jak poprawa wyglądu lub utrata wagi, lub pragnienia związane z awansem społecznym czy zawodowym, rzadko mobilizują do szukania przyczyn we własnym trybie życia lub obiekcjach czego nie należy i jak się powinno zachowywać. Niestety nie ma preparatów na to, żeby ktoś nam „odpuścił”, albo żeby los nam sprzyjał.

Rozwój choroby wymaga odpowiednich warunków. Rozwój „pecha” lub „złego losu” również. Warunki te to „otwarcie się” na chorobę lub na zły los. To otwarcie ma naturę biologiczną i psychologiczno-duchową. Wola  życia ma więc wymiar zarówno fizyczny, jak i psychiczny.

Człowiek zanim coś pomyśli i zrobi tworzy obraz mentalny. Ten obraz ma wpływ na efekt działań. Obraz, który cechuje brak wiary w powodzenie, zdeterminuje efekt zgodny z wyobrażeniem.

Wyobrażenie sukcesu mobilizuje organizm do czynności, które sukcesowi sprzyjają.

Brak wiary w odniesienie sukcesu wywołuje napięcie, które utrudnia mobilizację. Uwolnienie od napięcia pozwala na przepływ energii i zmobilizowanie jej wokół obszaru, gdzie możemy coś zmienić i wycofanie jej z terenu, gdzie jest braki możliwości zmian, który trzeba w jakiś sposób zaakceptować.

Akceptacja sytuacji, w której nie mamy żadnych możliwości wpływu jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Człowiekowi nie opłaca się kopać z koniem.

Jeśli całym sobą jesteśmy przeciw pogodzeniu się z tym, na co nie mamy wpływu i z uporem maniaka po raz kolejny próbujemy bezskutecznie wpłynąć, potrzebujemy pomocy z zewnątrz.

Pomoc może zidentyfikować jaka cześć osobowości generuje nasz upór.

Eric Berne w opracowanej przez niego Analizie Transakcyjnej opisał psychologiczną naturę człowieka w kategoriach stanów JA. Stany te są instancjami osobowości wysyłającymi i odbierającymi komunikaty oraz stanowiącymi podstawę wymiany międzyludzkiej. Każdy stan jest spójnym zbiorem postaw, zachowań i uczuć.  Te stany to:  Dz (Dziecko), R (Rodzic), D (Dorosły). Dla odróżnienia od normalnych znaczeń te są z dużej litery. Analiza Transakcyjna zakłada, że każda istota ludzka jest fundamentalni OK, nawet jeśli jej zachowanie nie zawsze jest takie.

Stan Ja Dziecko odpowiada za uczucia i emocje oraz za to, co przeżyliśmy jako dzieci.

Stan Ja Rodzic jest zgromadzonymi wzorcami rodziców oraz innych znaczących osób. To stan, w którym wiemy, co należy, jak się powinno zarówno w sensie krytycznym, jak i opiekuńczym. Rodzic może wytyczać granice, może wpierać i karmić, może również odrzucić.

Stan Ja Dorosły można porównać do komputera. Na podstawie posiadanych danych analizuje i decyduje.

Każdy człowiek odpowiada sam za to, jaką ilość energii inwestuje w każdy z tych stanów.

Zazwyczaj inwestujemy energię w stan, w którym czujemy się kompetentni. Rozwijamy go i możemy z niego czerpać dumę. Upór, o którym pisałam wcześniej jest przejawem ignorowania któregoś z pozostałych stanów Ja. Jest przejawem dominacji jednego ze stanów i nakazaniu pozostałym stanom Ja podporządkować się dominującemu.

Zazwyczaj stan Ja Rodzic i Ja Dorosły dominuje stan Ja Dziecko. Nie pozwalamy sobie ze stanu Ja Dziecko odczuwać, być smutnym, wystraszonym, osamotnionym, zawiedzionym, mieć pragnienia. Stan Rodzic stwierdza, jak być powinno i motywuje do działania (np.: „zasługujesz na awans”, „powinieneś….” i t.p.) stan Ja Dorosły ocenia możliwości i predyspozycje i podejmuje decyzje.

Upór jest przejawem zachowania, w którym poczucie dobrostanu chcemy osiągnąć nie będąc w kontakcie ze stanem Ja Dziecko, nie biorąc pod uwagę własnych uczuć i obaw, a nawet więcej – wpierając sobie, że głowa wie lepiej niż serce. Z tyłu głowy czai się myśl, że może nie poradziłbym sobie ze swoim wewnętrznym dzieckiem, ma tyle roszczeń, więc lepiej nie dopuszczać go do głosu.    A wystarczyłoby go posłuchać i uspokoić jego obawy, przedstawić plan awaryjny lub przekonać go i samego siebie, że jeśli nie można wpłynąć na przebieg zdarzeń, to trzeba je zaakceptować.


28 grudnia 2020

Problemy emocjonalne


Problemy emocjonalne to nie to samo, co zaburzenia emocjonalne, przy których należy się konsultować z psychiatrą lub psychologiem.
 Problemy emocjonalne oznaczają trudności w reagowaniu na bodźce docierające z otaczającego świata, stany emocjonalne, których nie rozumiemy i nad którymi nie mamy kontroli. Jest to na przykład: stres związany z nakazami zachowywania się w konkretny sposób, z decyzjami o wyborze mniejszego zła,  niemożnością zaspokojenia potrzeb, z byciem ofiarą manipulacji, z sytuacją, gdy głośno wypowiadamy przemyślenia, a inni to biorą to za obietnicę, itp.

Taki stres zazwyczaj odreagowujemy, aby  powrócić do równowagi. Istnieją różne sposoby odreagowywania: plotkowanie, narzekanie, robienie awantury, picie alkoholu lub stosowanie używek, itp.. Niestety te metody na dłuższą metę nie działają. Smutek, wściekłość i niepokój kumulują się, często pozostajemy zdystansowani, uwięzieni w negatywnych uczuciach, zazwyczaj nie wiedząc skąd to się wzięło i od czego zaczęło.

Przywykliśmy do życia w bólu emocjonalnym i blokowania odczuwania emocji. Często zranienia doznane w dzieciństwie skutkują zaniżoną samooceną. Przejawia się to brakiem umiejętności docenienia samych siebie, deprecjonowaniem własnych możliwości, niepewnością. Ludzie z niskim poczuciem własnej wartości doświadczają uczucia szczęścia, gdy wszystko układa się zgodnie z ich planami. Jednakże gdy coś pójdzie nie jak by chcieli, popadają w rozpacz. W ślad za tym idzie również potwierdzenie negatywnej samooceny. Lęk przed porażką paraliżuje i uniemożliwia podejmowanie wyzwań, zbytni krytycyzm wyciąganie wniosków i robienie postępów.

Zranienia, których doznaliśmy w najwcześniejszych latach życia idą w zapomnienie, ale ból pozostaje i przeszkadza w pójściu naprzód, w rozwoju. Nie pozwala cieszyć się tym co jest tu i teraz, wpędza w depresję i nałogi.

Drogą poznania siebie jest zrozumienie własnych stanów emocjonalnych i uczuć, które się pod nimi ukrywają. Człowiek targany emocjami nie jest świadom swoich intencji, żalu, poczucia krzywdy, czy krytycyzmu i tego, że te uczucia projektuje, dosłownie „wyrzuca przed siebie”. Wyrzucamy żal, gniew, złość i poczucie krzywdy postrzegając innych jako „sprawców” naszych emocji a siebie jako ich „ofiary”. Projekcja dzieli świat na ludzi w porządku i nie w porządku i w danym momencie pozwala wyrzucić zalegające w człowieku uczucia. Nie jest tak, że „sprawca” coś nam robi. On swoim zachowaniem budzi uczucia, które w nas są od dawna, uczucia których nie jesteśmy świadomi. W tej sytuacji „sprawcy” umożliwiają nam poznanie naszego prawdziwego wnętrza, które jest nam obce.

Zgodnie z definicją „projektując” przypisujemy cechy, zachowania oraz poglądy innym osobom, podczas gdy w rzeczywistości te cechy i zachowania dotyczą nas samych. Podczas pobudzenia emocjonalnego projektujemy własne nieuświadomione cechy na innych. 

To dobra okazja do uświadomienia sobie, co niosę i pierwszy krok do zaakceptowania tego, kim jestem. Bez poznania i zaakceptowania nie można niczego zmienić.

Rozwój osobisty służy poznaniu własnych słabych i mocnych stron, aby zrobić z nich użytek, gdy przyjdzie taka potrzeba.

11 grudnia 2020

Rozwijaj się każdego dnia!



Nasze myśli mają konsekwencje i siłę sprawczą. Jeśli myślimy twórczo i pozytywnie, rezultaty będą z większym prawdopodobieństwem dobre, niż gdybyśmy pełni obaw myśleli, co zrobić by było dobrze.

Od narodzin a być może już od poczęcia z dostępnych nam bodźców i doświadczeń konstruujemy obraz świata. Jest to obraz właściwy tylko nam i nasz rozwój będzie się odb
ywał w oparciu o ten obraz. Zdobywając doświadczenia podejmujemy w ich efekcie decyzje. Podjęte decyzje z „naszego świata” determinują nam miejsce w świecie rzeczywistym.

Gromadzimy doświadczenia i gromadzimy decyzje po to, by zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa. Zazwyczaj późniejsze decyzje potwierdzają wcześniejsze,  W przypadku, gdy „nasz świat” odbiega w sposób znaczny od rzeczywistości, życie jest trudne. Świat postrzegamy jako miejsce nieprzyjazne, ludzi wrogich lub głupich. Drzwi do kariery zamknięte, choroby czające się wokół.

Jeśli chcemy poprawić jakość życia, musimy zacząć od myślenia o sobie i swoim miejscu w świecie.

Posiadamy dwie półkule mózgowe oraz drogi komunikacji między nimi. Półkula lewa sprawuje kontrolę nad prawą częścią ciała, prawa zaś nad lewą częścią ciała. Półkula lewa odpowiada za rozumowanie, logiczne myślenie, zdolności analityczne, krytycyzm. Tu znajduje się centrum mowy. Półkula prawa odpowiada za procesy nieracjonalne, intuicję, emocje i procesy nieświadome, tu lokalizują się marzenia senne, skojarzenia i myślenie przez analogię (na marginesie u większości kobiet prawa półkula jest aktywniejsza od lewej, u mężczyzn odwrotnie).

I tak na przykład doświadczenie porażki zapisane jest w prawej półkuli w postaci negatywnych emocji. Nie jest ono świadome, ale oddziałuje na rozkazy wysyłane do lewej półkuli, uruchamiającej świadomą aktywność, a w tym przypadku aktywność zaznaczoną niepewnością.

Decyzje podjęte w procesie dorastania były w pełni uzasadnione w tamtym czasie, ale gdy zalegają w nieświadomości, są dla dorosłych źródłem cierpienia. Pamiętajmy o tym, że dziecko ma bardzo małą wiedzę na temat tego, co się wokół niego wydarza. Nawet, gdy osoba dorosła tłumaczy zdarzenie, dziecko nie posiada zasobów pozwalających mu w pełni zrozumieć jakie były przyczyny tego zdarzenia, kto się w jakiej mierze do niego przyczynił i jakie obiektywne czynniki miały wtedy wpływ.

Decyzje podejmowane przez dzieci najczęściej są skutkiem konieczności uniknięcia większego niebezpieczeństwa lub dyskomfortu bez wnikania w kontekst. Na tamten czas to najlepsze rozwiązania. Gdy uda się nam im przyjrzeć dorosłą percepcją, okazują się infantylne i egocentryczne. To, co dobre było dla dziecka, zależnego od dorosłych, jest fatalne dla dorosłego, który pragnie być niezależnym.

Niestety procesy wychowawcze często ograniczają się do zapewnienia potomstwu dachu nad głową, pożywienia, warunków do nauki i relaksu. Emocje, uczucia, procesy relacyjne, motywacja to tzw. „przypadki” nie stanowią tematów do rozważań, nie ma dla nich wiele miejsca. Stąd często nie wiemy co się z nami dzieje pod wpływem stresu. Wiele problemów wynika ze strachu przed nieznanym.

Często boimy się iść do przodu, doświadczać nowego, zerwać z przyzwyczajeniami, przyjrzeć się temu w co wierzymy i czego się kurczowo trzymamy. Ale jest to nieuniknione, nikt tego za nas nie zrobi.

Osoby, które dążą do zmiany, do rozwoju dążą do poznania własnych uwarunkowań, własnej psychologicznej rzeczywistości. Odkrywają co w nich sprawia, że nie mogą osiągnąć tego, czego oczekują.

Rozwijaj się, analizuj, na ile dzisiejszy stres związany jest z tym, co naprawdę dzisiaj się wydarza, a ile w nim skutków decyzji podjętych w przeszłości!

6 listopada 2020

Pandemia każe nam "siedzieć w domu"

Można spróbować ten czas wykorzystać na rozwój osobisty. 


Nie ma magicznych recept na pokonywanie trudności. Jedyną drogą jest aktywna konfrontacja z samym sobą.

Posiadanie wiedzy ma być drogą do osiągnięcia sukcesu życiowego, brak jest jednak zaznaczenia jak ważna jest dla nas wiedza o nas, o psychice człowieka i związanej z nią myśleniem.

Badania mózgów i przebiegu procesów myślowych wykazują, że większość ludzi wykorzystuje jedynie niewielką część posiadanego potencjału. Jednym z powodów jest brak informacji o rozwoju osobowym i funkcjonowaniu umysłu, gdzie umysł jest ośrodkiem całej, świadomej i nieświadomej psychiki człowieka i jego myślenia, innym powodem może być wdrukowany przeszkadzający  program.

Colin Tipping, autor książki Radykalne Wybaczanie przedstawia grafikę, na której człowiek trzyma pod wodą balony. Zużywa dużo energii na ich utrzymanie, ale pozostawienie ich tam jest dla niego bardzo ważne. Wypełnione są  przeżyciami w przeszłości. Tipping dowodzi, że korzystniejsze jest powrócić do nich, wybaczyć sobie i innym i odzyskać energię. Nie jest możliwe odcięcie się od przeszłości, można dokonywać różnych zabiegów, ale przeszłość pozostaje w nas i często zaskakuje wywołując reakcje nieadekwatne do danej sytuacji.

Technika Tippinga umożliwia krok po kroku komunikację z samym sobą, odtworzeniem przeszłości i przeformułowanie jej.

Podstawowym narzędziem Techniki Tippinga jest Arkusz Radykalnego Wybaczania (dostępny w internecie). Zachęcam do ćwiczeń z Arkuszem za każdym razem, gdy pojawiają się silne emocje. Gdy pojawia się poczucie, że jakiś sposób pogwałcono nasze prawa, to jest dobry moment na wypełnienie Arkusza. Proszę się nie sugerować, że ćwiczenie ma na celu wybaczyć osobie, która krzywdzi, „puścić w niepamięć”. Wypełnienie Arkusza prowadzi krok po kroku do konfrontacji z nami samymi, dokonujemy analizy na ile sami dopuściliśmy krzywdę do siebie. Uczymy się rozumieć własne oprogramowanie, zgodnie z którym dokonujemy wyborów, oceniamy okoliczności.

Programowanie neurolingwistyczne (NLP) podchodzi do relacji systematycznie. Określa kanały komunikacji, analizuje procesy postrzegania czyli widzenia i oceny otaczającego świata. Stosując techniki NLP możemy poprzez zrozumienie własnego indywidualnego podejścia do świata i ludzi określić ścieżkę zgodnie z którą chcemy podążać. Przykładem prostego ćwiczenia NLP jest technika 3 krzeseł. Można ją łatwo przetestować w domu. Gdy siedzę na pierwszym krześle widzę świat i ludzi jako ja. Gdy przesiądę się na drugie krzesło, to mam możliwość patrząc na siebie pojąć, jak widzi mnie osoba będąca obok. Trzeba sobie wyobrazić, że jest się tym kimś, kto mi się przygląda. Na trzecim krześle patrzę na dwa poprzednie, wytwarzam dalszą perspektywę, patrzę oczami osoby, lub osób dla których jestem kimś obcym.

Powodzenia!


17 października 2020

Opanuj stres - Koronawirus




„Opanuj stres”, czyli spraw, aby przestał mieć nad tobą kontrolę. Stres jest wtedy, gdy pochłania energię,  gdy coś lub ktoś sprawia, że jesteśmy mocno i długo zdenerwowani, wpadamy w emocje i to one przejmują stery.

Zdarza się, że niespodziewane okoliczności, np. wypadek, generują stres, po którym pozostaje trauma i powstaje konieczność zajęcia się i stresem i traumą.

Problemem jest przedłużający się stres poprzez ciągłe trwanie w stresujących sytuacjach i niemożność ani odejścia od nich, ani ich zmienienia. Problemem jest bezradność wobec konieczności ciągle na nowo przeżywania stres.

Zazwyczaj reakcją na stres jest chęć wpłynięcia na otaczający świat, by nie stresował. Bezradność pojawia się, gdy nie mamy tego wpływu.

W stresie na przemian poddajemy się i buntujemy, wtedy stres przejmuje nad nami kontrolę.

Poddajemy się, gdy nie widzimy możliwości wyjścia, buntujemy, ponieważ się nie zgadzamy na to, co nam życie przynosi.

W stresie nie uświadamiamy sobie jak sami wykreowaliśmy naszą rzeczywistość. Kiedy dokonaliśmy wyborów, jakie podjęliśmy decyzje, czy wyraziliśmy zgodę, albo jej w jakimś temacie nie wyraziliśmy.

To nasze decyzje, których często nie pamiętamy, ponieważ podejmujemy je od najwcześniejszych lat życia oraz wizja nas w tym świecie kreują rzeczywistość.

Trudno jednak myśleć w takich kategoriach w takich sytuacjach jak n.p. aktualnie rozprzestrzeniająca się pandemia. Jakie moje decyzje wpłynęły na to, że mam się izolować, albo korzystać ze słabo wydolnej służby zdrowia? Na takie pytanie również było trudno odpowiedzieć pokoleniu biorącemu udział w 2-giej wojnie światowej. Jakie moje decyzje wpłynęły na los mój i moich bliskich? Może decyzje moich przodków? Szkoła uczy nas, że winni 2-giej wojny światowej są Niemcy. Aktualny rząd potrafi określa jako winnych ekipę rządzącą 5 i więcej lat temu. Taka powszechnie się interpretuje:  „jeśli jest źle, zawsze jest ktoś winny”.

Stąd może być wniosek, że skoro decyzje każdego z nas generują jego rzeczywistość, to każdy jest sam sobie winien tego, co ma.

 I tak i nie.   

Rzeczywistość jest tym, co nas otacza, a my się w niej odnajdujemy korzystając z wiedzy, doświadczeń, umiejętności i wsparcia.

To, czego na co dzień nie uwzględniamy lub nie nadajemy wagi, to emocje i przekonania.

Temat emocji nie jest powszechnie eksplorowany, raczej uważa się, należy nad nimi panować, że tylko wprowadzają zamęt.

Zazwyczaj gdy nagle dopadną i później opadają często nie rozumiemy, co się przed chwilą wydarzyło, czy to byłam ja?, wcale nie chciałam tak powiedzieć, co mnie podkusiło? Odpowiedź na pytanie, co mną kierowało, gdy w emocjach zachowywałam się nie tak jak chciałem i mówiłam no to, co trzeba było powiedzieć jest kluczowe w pracy nad stresem.

Stres jest wywoływany przez nagromadzone emocje. Nie jest tak, że stres wywołuje emocje. Emocje są w nas, a stres je ożywia.

Dzisiejsze emocje związane z pandemią ukazują morze emocji związanych z brakiem zaufania do ekip rządzących, z koniecznością pogodzenia z dofinansowywaniem według kryteriów wyborczych, do braku logiki w zakazach i nakazach, za których nieprzestrzeganie są sankcje karne, z chaosem spowodowanym ciągłymi zmianami ustaw i rozporządzeń.

Stres to emocje, które wciągają jak wir. Jeśli nie znamy swoich emocji, to zaskakują często nadmiarowością oraz stopniem natężenia. Emocje, to niewyrażone w przeszłości uczucia.

Propozycja afirmacji dla wyciszenia emocji:

Nieskończona inteligencja prowadzi mnie i kieruje mną na każdym kroku. Mam umiejętności i zasoby aby poradzić sobie w każdej sytuacji. Za każdym razem, kiedy czuję, że jestem blisko utraty kontroli nad sobą, mówię sobie stanowczo: „ będę mówić, myśleć i działać w oparciu o zasady harmonii, spokoju i zdrowia, które są we mnie”.

Pracę nad emocjami najlepiej wykonywać pod kierunkiem specjalisty w tej dziedzinie.

więcej na: zrozumiecemocje.com.pl 

8 sierpnia 2020